Sex Randki


Nadeszła jesień. Dzień stał się krótszy, a mnie zaczęły dopadać chandry. Nie miałam ochoty na nic. Za to moja siostra tryskała energią. Gdy umówiłyśmy się na kawę zaczęłam ją podpytywać skąd ma tak dobry nastrój i tyle werwy w sobie. Zauważyłam jak się speszyła tym pytaniem i nie wiedziała, co ma mi odpowiedzieć. Nagle zaczęła mówić o jakimś salonie masażu, że ostatnio się tam przeniosła i jest bardzo zadowolona z tamtejszych usług. Jej mina jednak wyrażała coś innego, coś tajemniczego, czego nie chciała zdradzić. Powiedziała mi tylko, że jak chcę odprężenia i relaksu to powinnam się tam wybrać. Minął tydzień, a mnie nadal nie poprawiał się nastrój. Sięgnęłam do torebki po wizytówkę tego Salonu i zadzwoniłam. Odebrał jakiś miły męski głos. Umówiłam się na sobotę, dzień wolny od pracy i zdecydowanie skierowany na relaks. W tym dniu nic mnie nie będzie rozpraszać i nigdzie się nie będę spieszyć. Nadszedł weekend i czas mojej wizyty. Z zewnątrz miejsce to nie wyglądało zachęcająco, jednak w środku zapierało dech w piersi, dopracowany każdy szczegół wnętrza. Ściany zrobione z piaskowca, figury, dodatki i oświetlenie. Od razu moją uwagę przykuł recepcjonista, bardzo przystojny mężczyzna. Zastanawiałam się, czemu na tym stanowisku pracy jest mężczyzna, ale praca jak praca.... może gej – kolejna myśl przebiegła mi po głowie. Podeszłam do niego, a on wyszczerzył te swoje białe zęby w pięknym uśmiechu. Gdy sprawdził moją rezerwację, skierował mnie do odpowiedniego pokoju. Pierwsze, co wyczułam, to zapach cynamonu. Światło było przytłumione, świece i delikatna muzyka w tle. Nagle podszedł do mnie, hmm..... kolejny mężczyzna – dziwne pomyślałam. Poprosił bym się przyszykowała i zostawił mnie samą. Gdy się rozebrałam i przygotowałam do masażu, położyłam się na łóżku i czekałam na dalszy ciąg mojej tu wizyty. Po chwili pojawił się z powrotem mój tajemniczy masażysta. Bardzo męskim i miękkim głosem poprosił bym się rozluźniła i przymknęła oczy, a on już się mną odpowiednio zajmie. Zrobiłam to, o co mnie poprosił i poddałam się jego dłoniom. Przy takim relaksie łatwo było odpłynąć w objęcia Morfeusza. Jego ręce zaczęły wędrować po moim ciele. Najpierw plecy, ramiona i szyja. Musiałam być bardzo spięta, bo zatrzymał się na dłużej przy moim karku i ramionach. Następne ruchy wzdłuż kręgosłupa, aż do pośladków. Delikatnie przesunął mi ręcznik z pośladków trochę niżej by mieć dostęp do kolejnych partii mojego ciała. Jego palce poczułam wzdłuż kości ogonowej i na wzgórku pośladków. Masaż był bardzo delikatny, lecz zdecydowany. Moje ciało przeszły dreszcze, dotyk w tym miejscu bardzo mnie pobudzał i trochę podniecał. Mógł tam pozostać chwilę dłużej, jednak przeszedł do kolejnych partii ciała, wrócił jeszcze do pleców i boków. Masując boki zahaczał delikatnie o moje piersi. Nie wyczułam w tym nic niestosownego, a on masował dalej. Jednak jego dotyk pobudzał moje zmysły, czułam jak moje sutki twardnieją, a piersi domagają się większej pieszczoty. Niestety nie było im dane na dłuższe zainteresowanie. Teraz uda i łydki, które też były bardzo spięte. Wyczuwałam nawet delikatny ból, gdy je masował. Gdy zajął się udami, rękami delikatnie rozchylił mi nogi na boki by mieć dostęp z każdej strony. Jego ręce po prostu sunęły po moim ciele, teraz ręcznik przesunął w drugą stronę – w górę, by odchylić lekko moja pupę. Odpływałam, tak dobrze nie czułam się od dawna. Jego dłonie wędrowały z zewnętrznej na wewnętrzną część ud. Nagle wyczułam jak suną po wewnętrznej stronie ku górze, zawróciły, jednak kciuki musnęły moje wargi sromowe. Zadrżałam, lecz nie reagowałam. Myślałam, że to przypadek, póki sytuacja się nie powtórzyła kilka razy. Moja cipka drżała i reagowała automatycznie na ten specyficzny dotyk. Ciało było już całe pobudzone, a on jakby tego nie dostrzegał, masował dalej. Jego ręce wsunęły się pod ręcznik i zajęły się pośladkami. Tego było już za wiele. Gorąco rozlało się po całym moim ciele. Jakbym tylko mogła, to bym się przed nim teraz rozłożyła i kazała się zerżnąć. On jakby nigdy nic, masował dalej, w końcu wykonywał swoją pracę. Po godzinie masażu skończył swoje wędrówki po moim ciele, podziękował mi i wyszedł bym mogła się ubrać. Pozostałam tam sama, zrelaksowana i strasznie podniecona. Teraz miałam ochotę na coś innego, niż tylko masaż, niestety musiałam naszykować się do wyjścia. Przy wyjściu recepcjonista spytał się mnie czy mam ochotę umówić się na kolejną wizytę. Nie było wątpliwości, od razu umówiłam się na kolejną sobotę.   Po powrocie do domu od razu zadzwoniłam do siostry. Umówiłyśmy się na wieczór, na drinka i rozmowę. Opowiedziałam jej o moich odczuciach i że jestem bardzo zrelaksowana i odprężona, a także o tym, jakie miałam wrażenia przy masażu. Siostra uśmiechnęła się kącikiem ust i dała mi ich wizytówkę. - Mam już jedną – powiedziałam. - Tak, ale ta jest na specjalne masaże. Wystarczy że przed masażem na recepcji ją pokażesz a oni już będą wiedzieli jak mają się tobą zająć. - To mają tam jeszcze inne masaże? - Idź i przekonaj się sama. Myślę, że będziesz bardzo zadowolona. Później opowiesz mi o swoich przeżyciach. Pożegnałyśmy się i pozostałam sama w domu ze swoimi myślami. Jakie jeszcze inne przeżycia tam mogę mieć? Sama się zaczęłam zastanawiać. Minął kolejny tydzień. W pracy urwanie głowy, już nie miałam siły pod koniec. Wiedziałam, że jutro wizyta w salonie i znów odprężający relaks. W sobotę od rana wykąpałam się, naszykowałam i ruszyłam w drogę. Upewniłam się, że mam przy sobie tą wizytówkę i wchodząc pokazałam ją na recepcji. Chłopak spojrzał na mnie z zadziornym uśmiechem i zaprowadził mnie do innego już pokoju. Gdy weszłam, zamurowało mnie. To nie był pokój do masażu. To był piękny salon, przystrojony, z łóżkiem do masażu o wiele większym niż poprzednie, dużą kanapą, stolikiem i wieloma ozdobami. W tle leciała cicha muzyka, a dookoła paliły się świece i kadzidełka. Pięknie urządzone miejsce. Na wieszaku wisiały szlafroki, na półkach stała pełna gama kosmetyków, balsamów, olejków. Moje oczy błądziły po całej przestrzeni. W pewnym momencie do pomieszczenia wszedł mężczyzna.... aż dech zaparło. Czy oni go szukali w agencji dla modeli? Wyrzeźbiona klatka piersiowa, muskularny, widać że dba o siebie. Gdy zwrócił się do mnie swoim barytonem, nogi się pode mną ugięły. Tego już było za wiele. I ten mężczyzna miał mnie dotykać, masować? Nie wiem jak długo będę potrafiła poddawać się jego rękom. Odprowadził mnie do miejsca, gdzie mogę się przebrać i założyć szlafrok. Powiedział, że wróci za 10 min, a mnie kazał spokojnie się naszykować. Cała drżałam. Dlaczego tak reaguję na niego i na zwykły masaż? Nie wiedziałam co o tym wszystkim myśleć. Ubrałam się w szlafrok i wróciłam do salonu. Czekał na mnie już świeży sok do wypicia. O tak, w gardle troszkę zaschło, więc chętnie skorzystałam z tego napoju. Chyba był lekko zakrapiany, bo poczułam alkohol. Tym lepiej, rozluźnię się troszkę. Wypiłam go do końca i położyłam na łóżku. Ściągnęłam szlafrok i przykryłam się ręcznikiem. Po chwili wrócił mój grecki bóg.   - Proszę się teraz odprężyć, a ja zajmę się wszystkim – powiedział. - Dobrze – lekko speszona odpowiedziałam. Odchylił ręcznik z moich pleców i przesunął go na pośladki. Tak jak poprzednim razem masaż zaczął się od szyi i karku, sunąc w dół kręgosłupa, gdy zsuną się do pośladków i zaczął masować zagłębienie między nimi a plecami, odpływałam. To było to miejsce. Bardzo podniecające. -     Ochh.... – wymknęło mi się. -     Tak? -     Przepraszam.... -     Nie ma za co przepraszać, skoro to daje pani przyjemność. -     To prawda, hmm.... to miejsce.... Odpływałam, a on dalej robił swoje. Masaż nóg i stóp, a później te ręce. Ocknęłam się, gdy nagle jego dłonie masowały moje pośladki. Nie byłam już niczym okryta. Leżałam nago, a on rozchylił mi nogi i sunął po moich udach. Jego ręce wsunęły się między uda i ocierały o moją cipę. Nie wiedziałam czy zareagować, czy dać mu robić swoje, byłam już w takiej euforii. Nie chciałam by przerywał, chciałam więcej. Przerażały mnie moje myśli, ale chciałam by mnie tam wziął i po prostu zerżnął. Mój oddech był coraz szybszy i płytszy. - Uspokój się, krzywdy ci nie zrobię, a będziesz mile zadowolona. - Dobrze – wydusiłam. I poddałam się jego osobie. Jego dłonie coraz zwinniej przesuwały się wzdłuż mojej szparki. Palce delikatnie wsuwały się w środek, masując moje wargi. Czułam jak robię się wilgotna, a on wyczuwając to rozprowadzał moje soki. Nagle poczułam jak łapie mnie za biodra i obraca na plecy. Był silnym mężczyzną, przerzucił mnie jak piórko. Leżałam teraz przed nim przodem – naga i bezbronna. Zaczął teraz wędrówkę po moich piersiach, brzuchu i przesuwał się w dół. Stanął na końcu łóżka, chwytając mnie za nogi przyciągając mocno do siebie. Silnym ruchem rozsunął mi nogi, a jego palce od razu znalazły drogę do mojej cipki. Byłam tak wilgotna, że wsunął od razu dwa palce, poruszając nimi. Z rozkoszy wygięłam się delikatnie, cicho jęcząc i wzdychając. Posuwał mnie swoimi palcami, a drugą ręka ściekał moje cycki. Olejek rozsmarowany był po całym ciele, więc łatwo mu było przesuwać się po nim. Byłam już na skraju wytrzymałości, a wiedziałam, że to jeszcze nie koniec. W pewnym momencie nachylił się i na swojej łechtaczce poczułam jego język i usta. Palce dalej wbijały się do środka, a usta przesuwały się wzdłuż moich włosków łonowych. Lizał mnie i drażnił. Ssał moją łechtaczkę, delikatnie ciągnąc. Nie miałam już siły. Wiłam się i jęczałam coraz głośniej. Ręką przytrzymywał moje biodra, bym za mocno się nie ruszał i dalej prowadził swoją wędrówkę po moim łonie. Gdy czułam, że zaraz będę szczytować, przerwał. Mój oddech był szybki i płytki. Nie wiedziałam, co się dzieje, gdy nagle znów złapał mnie za biodra i obrócił na brzuch. Rozłożył szeroko nogi, usłyszałam tylko cichy szelest i nagle do mojego wnętrza zaczął wbijać się jego kutas. Uczucie było nieziemskie. Rozdzierał całe moje wnętrze, wbijał się do samego końca. Czułam jak jego jaja obijają się o mnie, a on wsuwał się raz za razem. Zsunął mnie, abym nogami stanęła na podłodze, natomiast reszta ciała była przygnieciona jego ręką i oparta na łóżku. Robił ze mną, co chciał, a ja się temu grzecznie poddawałam. Nie miałam nawet siły, ani ochoty by temu zaprzestać. Jego ręce dalej mnie masowały, moje plecy, pośladki. Poczułam jak rozchyla delikatnie moje pośladki i smaruje tam olejkiem, by po chwili poczuć jego kciuk w swojej dupie. Jęknęłam z zadowolenia. Czułam rozpieranie w obu dziurach, jak rozdziera mnie od środka, nie przerywając i posuwając mnie coraz śmielej i szybciej. Trzymałam się mocno łóżka i delektowałam się tą chwilą. Nie pamiętam już jak głośno się zachowywałam, byłam w takim stanie, że było mi wszystko jedno czy ktoś mnie słyszy. Nagle chwycił mnie jedną ręką za ramię a drugą mocno pociągną za włosy. Wygięłam się, a on coraz mocniej wbijał się we mnie, dociskając moje ciało na swojego kutasa. Dochodziłam. Mój krzyk stłumiłam wciskając swoja twarz w łóżko. Eksplodowałam, rozrywając się na małe kawałeczki. Mój masażysta wbijał się dalej, by po chwili też szczytować we mnie. Na koniec przesunął mnie całą na łóżko i delikatnymi ruchami pomasował jeszcze delikatnie całe moje ciało. Byłam tak zrelaksowana, że nie miałam nawet siły się ruszyć. Po wszystkim zaprowadził mnie do łaźni i tam zaprosił mnie do wspólnej kąpieli. Siedzieliśmy razem zrelaksowani w jacuzzi, rozmawiając i popijając wino.   Po powrocie do domu od razu zadzwoniłam do swojej siostry, porozmawiać o zajściu. Wypytała mnie o szczegóły i wrażenia. Ja byłam po prostu zachwycona, tego było mi trzeba ostatnimi czasy. Wymieniłyśmy się poglądami, wrażeniami i po wszystkim, zrelaksowana poszłam spać. Od tej pory był to mój ulubiony salon masażu i jak tylko miałam ochotę na chwilę zapomnienia, kierowałam się właśnie tam.

Komentarze