W Pampelunie doskonale wiedzą, jaki kolor najbardziej rozjusza byka. Oczywiście mowa o czerwonym. Jak się okazuje, wyjątkowe działanie czerwonego udziela się również ludziom. Szczęśliwie nie reagujemy na niego wściekłością, ale bardzo rozkosznym podnieceniem.

Do takiego zaskakującego wniosku doszli amerykańscy naukowcy badający, przyczyny fenomenu "czerwonego fetyszu". Zamiłowanie do czerwonej bielizny czy dodatków w sypialni nie jest przypadkowe. Człowiek podświadomie odbiera czerwone barwy, jako atrakcyjne seksualnie. Zwiększa się natychmiast potencja i podnosi temperatura całego organizmu. Naładowani energią kochankowie mogą wówczas wyzwalać w sobie najdziksze żądze, co z pewnością przełoży się na jakość całego związku i tego, co będą wyczyniać w łóżku.

Panowie, 8 marca to doskonała okazja na seksowny, oczywiście czerwony prezent.

Komentarze