Jak to często bywa w amerykańskim śnie, na początku jest marzenie, które stopniowo dojrzewa, aby w końcu stać się rzeczywistością.

I tak samo było w przypadku Sandry. Zaczynała swoją karierę jako modelka. Początki były trudne, ale dzięki konsekwencji i uporowi osiągnęła swój cel. Ta blondynka z powalającym spojrzeniem w 2004 roku trafiła pod opiekuńcze skrzydła Hugha Hefnera, właściciela fabryki biuściastych ślicznotek spod znaku "Playboya". Dołączyła do szacownego grona najpiękniejszych kobiet z okładki w 2004 roku. Rok później wzięła udział w specjalnej sesji do kalendarza, gdzie wraz z pozostałymi jedenastoma ślicznotkami umilała nieubłaganie mijający czas. Sandra w swojej karierze zagrała również w kilku filmach. Jak łatwo się domyślić, nie były to ekranizacje lektur szkolnych. W każdym z nich grała samą siebie, może właśnie dlatego film z jej udziałem "Sexy Nude Coeds" został, co nieczęsto się zdarza, okrzyknięty arcydziełem przez polskich kinomaniaków z portalu filmweb.

Komentarze