Seks na łonie natury wcale nie musi kojarzyć się ze spartańskimi warunkami, jak to sobie niektórzy może wyobrażają: zimno, wilgotno, do tego niewygodnie, bo kłuje w pośladki. Jeśli odpowiednio się do tego przygotujecie, może być cudownie. Przede wszystkim nie zapomnijcie o miękkim kocyku (no, chyba że planujecie tylko jeden szybki numerek na stojąco).

Zacznijcie, zanim dotrzecie na miejsce. Jeśli zwykle on jest stroną bardziej aktywną, tym razem to ty zrób mu niespodziankę. Weź go za rękę i poprowadź między drzewa, w ustronne miejsce. Oprzyj go o drzewo i ułóż przy jego stopach koc, kurtkę, cokolwiek, na czym będziesz mogła uklęknąć. Rozepnij mu spodnie, klęknij przed nim i wymrucz, że to dopiero początek tego, co dla niego planujesz. Przykaż, żeby się nie ruszał, nie wolno mu ciebie dotykać. Ma tylko patrzeć w niebo, słuchać szumu drzew, śpiewu ptaków i biernie poddawać twojej woli. Przyssij się do jego penisa, a kiedy już będzie dochodził, zdecyduj, jak chcesz, żeby to się odbyło. Potem po kilka razy ucałuj okolice jego klejnotów, znacząc językiem szlak do pępka. Zapnij mu spodnie, weź za rękę i ruszajcie w dalszą drogę, na...

Rozłóżcie swoje obozowisko na jakiejś przytulnej pachnącej polance. Rozbierzcie się. Jeśli nie jest wystarczająco ciepło, okryjcie się, ale nie do końca. Bo teraz zaskocz go po raz drugi - wyjmij z piknikowego kosza, który zapewne przygotowałaś, bitą śmietankę. Rozsmaruj ją na swoich piersiach i zrób smugę, znaczącą drogę do majteczek. Poproś go, aby popróbował, jak smakuje taka śmietanka na łonie natury. A gdy już wyliże do końca, odstaw go i teraz ty zabierz się za malowanie. Zanurz palce w śmietance i pomaluj mu wzorki na penisie. Zliż je, przytrzymując mu ptaka dłońmi, żeby za szybko nie odleciał, bo pewnie jest już gotowy do lotu. Ale jeszcze nie pozwól mu na to.

Przewróć go na plecy i błyskawicznie, jednym ruchem, dosiądź jak dzikiego konia. Możesz pozwolić sobie nawet na jakieś zwierzęce okrzyki. W końcu jesteście na łonie natury. Ujeżdżaj go, kręcąc biodrami na wszystkie strony, ugniatając go rękami, masując mocno czubkiem języka. Pamiętaj, że ma być ostro, pieprznie, pierwotnie. Oczywiście wcześniej należy się upewnić, czy na pewno jesteście sami.

On nie powinien pozostać ci dłużny. Wspaniała pierwotna pozycja na pieska to wspaniała uczta dla smakoszy ostrego seksu!

A kiedy już oboje eksplodujecie, wyszepcz mu do ucha, że... to dopiero preludium. Ciąg dalszy, o wiele rozkoszniejszy, dopiero nastąpi wieczorem... w namiocie!

Komentarze